jajnik ciemności

emigracja i socjopatia

Category

Jajnik

Emigranckie przedpiekiełko

Eeeee migracja… Nie lubię mysleć o sobie jak o emigrantce, bo to słowo brzmi dla mnie zbyt negatywnie. Emigracja to za chlebem, za pracą, za lepszym życiem. Ja wyjechałam mając osiemnaście lat, do miasta, które wybrałam, bo ładnie wyglądalo na pocztówce, na kierunek studiów, który ostał się po selekcji negatywnej dostępnych fakultetów… Czytaj dalej →

Kiedy babka idzie na manifę…

Moja babka była na Manifie. Obwieściła to triumfalnie po Dniu Kobiet. Zadzwoniła na emigrację, żeby się pochwalić. Babka była na Manifie w towarzystwie dwóch koleżanek, w tym jednej szalonej. Babka była na Manifie, bo, jak powiedziała, „nie dość, że jest już gorszego sortu, to teraz jeszcze dowiedziała się z telewizji, że jest głupsza od jakiegoś palanta… Czytaj dalej →

Wiosna w Hiszpanii

Wsi spokojna, wsi wesoła. Poszłam na wieś, wybrałam bowiem życie umiarem. Gdy Walencję zalała fala pijanych turystów, świętujących pogańską bądź co bądź w swej genezie równonoc wiosenną, ja uciekłam w poszukiwaniu ciszy i spokoju. Gdy pijani turyści i jeszcze bardziej pijani miejscowi zygzakiem przelewali się przez zatłoczone ulice,… Czytaj dalej →

Una minetta per favore, czyli intymne słowotwórstwo

Nie wiem jak to powiedzieć po polsku, ale często jestem tongue-tied. Brakuje mi słów, często z powodu ponad dziesięcioletniej przerwy w obcowaniu z żywym językiem, choć częściej  ze zwykłego niedouczenia. Walę błąd za błędem w mowie i w piśmie, co mogą potwierdzić jajnikowe redaktorki. Całe szczęście, że są, inaczej zupełnie nie dałoby się czytać… Czytaj dalej →

Mój pierwszy orgazm

Gdybym zaczynała dzisiaj, zrobiłabym wszystko inaczej. Przeżyłabym moje życie seksualne jeszcze raz, bez wstydu, bez skruchy, z otwartymi oczami i zapalonym światłem, bez zmarnowanych nocy i nikomu niepotrzebnych doświadczeń. Lubię myśleć, że gdybym wiedziała to, co dziś wiem o seksie, być może dużo wcześniej zaczęłabym czerpać z niego radość i złapała orgazm… Czytaj dalej →

Ale głupi ci Włosi!

W dzisiejszym odcinku sponsorowanej przez Obeliksa serii odwiedzimy wspaniały Półwysep Apeniński, aby lepiej przyjrzeć się zwyczajom jego mieszkańców i zmierzyć się z pułapkami zastawianymi przez tę nową ojczyznę. Patriotyzm lokalny Zdaję sobie sprawę ze świętokradztwa, jakie popełniam samym tytułem tego wpisu. Przecież nie ma czegoś takiego jak “Włosi”…. Czytaj dalej →

Trzy słowa o miłości

W Kwestionariuszu Jajnika opisuję miłość w trzech słowach: nieznośna lekkość bytu. Jednak te trzy słowa na trzech różnych etapach mojego życia cokolwiek inny miały wydźwięk. Etap I – miłostki Kochliwość wpisaną mam w kod genetyczny. Pierwszego poważnego chłopaka nabyłam drogą wspólnego grania w koszykówkę w wieku 15 lat,… Czytaj dalej →

Tłusty pączek

Karnawał. Chwilowy triumf ciała nad duszą, rozpusta i rozwydrzenie. Obchodzony właściwie w całym katolickim świecie. Co kraj to obyczaj: w Brazylii kult zmysłowości osiąga swe apogeum i roztańczone, wyrzeźbione lub też zoperowane ciała wychodzą na ulicę w barwnym korowodzie. W Hiszpanii piją i bawią się, jak zresztą przy każdej innej… Czytaj dalej →

Męskie żarcie

Dieta śródziemnomorska w wydaniu hiszpańskim ma dwa oblicza. Jedno z nich znamy z kolorowych magazynów i blogów o zdrowym żywieniu. To dieta pełna zieleniny, zdrowej oliwy, kusząca nieskończoną różnorodnością ryb i owoców morza, a przyjazne węglowodany z roślin strączkowych w niej zawarte sprawiają, że jesteśmy smukli, piękni i szczęśliwi. Czy jakoś tak. Muszę przyznać, że po… Czytaj dalej →

Krwawa suka. O Jenny Hval i pięknie menstruacji

O Blood Bitch, znakomitej płycie Jenny Hval wspominałyśmy już w naszym Subiektywnym Przeglądzie Kultury. Ale warto opowiedzieć więcej, bo Hval wydała nie tylko jeden z najlepszych albumów zeszłego roku, ale być może jeden z najbardziej kobiecych krążków ostatnich lat. Damie nie przystoi Kiedy dwa lata temu Rupi Kaur… Czytaj dalej →

© 2017 jajnik ciemności — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑