jajnik ciemności

emigracja i socjopatia

Category

Kultura i zabobon

Story of Your Life, czyli mózg exote’a

Któregoś dnia, wiele lat temu, rozmawiałam z moją koleżanką Sarą o snach. Tak, wiem, że nikt nie lubi słuchać opowieści o cudzych snach, ale zostańcie ze mną. Sara jest Marokanką i choć arabski wyssała z mlekiem matki, a na co dzień porozumiewa się po hiszpańsku, śni wyłącznie po francusku, w języku, w którym w dzieciństwie mama… Czytaj dalej →

Hare hare cmentarz

Niektóre z nas podczas podróży mają szczególne upodobanie do zwiedzania cmentarzy. Specjalnie na Wszystkich Świętych chcemy podzielić się z Wami naszymi wspomnieniami, zebranymi we wspólną, cmentarną galerię. Zapraszamy! (Aby zatrzymać slajd wystarczy najechać myszą na zdjęcie.) Tworzeniu slajdowiska nieprzypadkowo przygrywała piosenka Opluty w wykonaniu Świetlików i Bogusława Lindy z płyty Las Putas… Czytaj dalej →

Pole Fatale: November 2016

SCORPIO (October 23 — November 21) Dear Scorpio, have a happy birthday! I know feeling your own mortality creeping up on you can make you real blue, but fret not. It creeps up on all of us. This month seek consolation in… Czytaj dalej →

Houellebecq, „Uległość”. Oblech, gnuśność i ideały.

Niezmiernie rozbawił mnie fakt, skrupulatnie odnotowany na fejsuniu znajomego filozofa (zapewne dywersanta… Bo lewicujący i ekolog. Choć z drugiej strony, ani z niego pedał, ani cyklista). Okazuje się mianowicie, że dwiema najbardziej czytanymi w zeszłym roku książkami w Europie były Uległość Houellebecqa i katalog Ikei. Nie wiem, czy to złośliwa i naturalnie… Czytaj dalej →

Pocztówka z Meksyku 1: poradniczek

Czy to z lenistwa, czy z żądzy przygód, nie przeczytałam żadnego przewodnika przed wyjazdem do Meksyku. Nie znaczy to, że nie odprawiam właściwych przedpodróżowych rytuałów, poczynając od Reisefieber, a kończąc na wyobrażeniu sobie wszystkich możliwych wariantów tragicznej śmierci i zapobieganiu im zawczasu. Zbierałam dobre rady, szczepiłam się namiętnie, ale książki nie kupiłam, internetem wzgardziłam. Doszłam  do… Czytaj dalej →

Barbarzyńczyni w winiarni

…czyli o tym, jak przestałam być prymitywem i pokochałam wino Nigdy specjalnie nie interesowałam się winem. Żeby nie było nieporozumień, jak każda szanująca się Polka lubię pić. Lubię wino, zawsze lubiłam, ale nigdy nie miałam ochoty się na nim znać. Krajobraz moich rodzinnych stron to przecież bardziej krowy pasące… Czytaj dalej →

Defining “exote”, our()selves

There’s a new book coming out which I can’t wait to read. It’s Jamie James’s “The Glamour of Strangeness: Artists and the Last Age of the Exotic”. From what I gathered, it’s a collection of portraits of very different individuals whose common denominator, in the… Czytaj dalej →

Fúsi (Virgin Mountain) – Olbrzymie serce i warcraft

Nie chodzę do kina, bo jestem zajęta histerią. Jednak w tym roku byłam już raz, a to dlatego, że histeria osiągała najwyższe obroty i pewna dobra dusza w moim życiu powiedziała, że może się przejdę i coś porobimy. No i padło na kino, a w Hiszpanii w kinach leci sporo gówna i w dodatku z niepowtarzalnym hiszpańskim dubbingiem,… Czytaj dalej →

© 2017 jajnik ciemności — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑