jajnik ciemności

emigracja i socjopatia

Category

Samo Życie

Emigranckie przedpiekiełko

Eeeee migracja… Nie lubię mysleć o sobie jak o emigrantce, bo to słowo brzmi dla mnie zbyt negatywnie. Emigracja to za chlebem, za pracą, za lepszym życiem. Ja wyjechałam mając osiemnaście lat, do miasta, które wybrałam, bo ładnie wyglądalo na pocztówce, na kierunek studiów, który ostał się po selekcji negatywnej dostępnych fakultetów… Czytaj dalej →

Sen o IKEI

Wydaje mi się, że życie na emigracji krzepnie dopiero wtedy, kiedy przestajesz jedynie na niej być, i zaczynasz też mieć. Kiedy coraz ciężej przeprowadzić się z jednego mieszkania do drugiego, bo stół. Kiedy rzadziej przyjeżdżasz do kraju, bo przecież te koty. A przynajmniej krewni i znajomi zaczynają to dostrzegać właśnie… Czytaj dalej →

Powroty

Dużo słychać o milionach Polek i Polaków wyjeżdżających “za pracą”. Mniej słychać, mamy wrażenie, o tych z nas, którzy zdecydowali się na powrót. Może dlatego, że nasza grupa jest nieliczna. Ale wracamy. Czasem są to powroty dłuższe, częściej krótsze, na święta, na wakacje. Z każdym rokiem coraz mniej poznajemy nasze miasto…. Czytaj dalej →

A string of Christmas lights

If you spend enough time with me you’ll soon learn I am a being full of existential dilemmas, constantly going in and out of the existential crisis mode. I’m in a perpetual state of untangling my life as if it’s a string of Christmas… Czytaj dalej →

Solidarność jajników

…czyli parę słów o kobiecej przyjaźni Odkąd pamiętam, moja mama była otoczona przyjaciółkami. Nie było tygodnia, żeby nie umawiała się z którąś na naleśnika, wymianę książek czy doradztwo butikowe (tak, moja mama była nieświadomą pionierką personal shoppingu). Jako nastolatce wydawało mi się to zupełnie naturalne, ale z wiekiem zauważyłam,… Czytaj dalej →

Język i duch inności

Nie pamiętam, kiedy zdałam sobie sprawę, że nie będę prowadzić normalnego życia. Jestem pewna, że był jeden konkretny moment, kiedy zrozumiałam, że nie pasuję. Że nie będę żyć tak jak inni, że nie wezmę kredytu, nie urodzę dwójki pięknych dzieci. Podświadomie ucieczka z Polski była dla mnie ucieczką przed światem,… Czytaj dalej →

Hello, diaspora

Out at a friend’s birthday party in Warsaw, I was chitchatting with a nice couple I just met. As soon as they heard about my little odyssey abroad, they were curious to know if I’d considered coming back home. Everybody asks that, and I both enjoy and… Czytaj dalej →

La Llorona

Jajnik jest osobistą historią bułczanego szaleństwa. To fenomen widoczny dla bliskich i nieznajomych, tylko głupio ten temat poruszać, bo i co można powiedzieć. Coś pikło… Dyskretna i osobista rozpierducha świata.  I teraz „nic – tylko płacz i żal i mrok i niewiadomość i zatrata!”. Międzykontynentalna Llorona, co straciła coś bardzo drogiego, ale w sumie nie wie do końca,… Czytaj dalej →

© 2017 jajnik ciemności — Powered by WordPress

Theme by Anders NorenUp ↑