Któregoś dnia, wiele lat temu, rozmawiałam z moją koleżanką Sarą o snach. Tak, wiem, że nikt nie lubi słuchać opowieści o cudzych snach, ale zostańcie ze mną. Sara jest Marokanką i choć arabski wyssała z mlekiem matki, a na co dzień porozumiewa się po hiszpańsku, śni wyłącznie po francusku, w języku, w którym w dzieciństwie mama śpiewała jej kołysanki. Ja język moich snów zaklasyfikowałabym chyba jako narzecze z krainy wariatów, czyli chaotyczną, absurdalną mieszaninę wszystkiego po trochu z dużą dawką kosmicznego słowotwórstwa.

Zastanawiałyśmy się, jak by te sny wyglądały, gdyby nasza podświadomość mówiła do nas w innym języku. Czy śniłybysmy o czym innym? Czy nasz mózg działałby inaczej, gdybyśmy inaczej mówiły?

Przypomniała mi się ta rozmowa, kiedy czytałam zbiór opowiadań Teda Chianga. W oczekiwaniu na Arrival, nowy film Denisa Villenueve chciałam przypomnieć sobie Story of Your Life, piękną nowelkę fantastyczno-naukową, adaptacją której jest ten film i która rozważa zależność między językiem a naszym postrzeganiem świata i fundamentalną rolę języka w tym, jak postrzegamy siebie nawzajem i jak widzimy naszą przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Jakoś tak się składa, że od kilku lat czytam wyłącznie sci-fi, może dlatego, że w każdym miejscu czuję się trochę jak obca w obcym kraju.

Granice mego języka oznaczają granice mego poznania.

Ludwig Wittgenstein

Historia jest prosta. Jest kobieta o wielu językach, czyli pani lingwistka. Są oczywiście kosmici. Jak w każdym szanującym się sci-fi, jest też skomplikowana matematyka. Jest Zasada Najmniejszego Czasu Fermata, czyli złożone zagadnienia fizyczne, opowiedziane w zaskakująco zrozumiały sposób (co zapewne oznacza, że absolutnie nic z nich nie zrozumiałam, nie może być przecież tak łatwo). Pani lingwistka stara się porozumieć z pozaziemską cywilizacją i w miarę jak uczy się kosmicznego języka, przechodzi dziwną wewnętrzną przemianę. Zaczyna rozumieć nie tylko unikalny system komunikacji kosmitów, ale także ich sposób postrzegania rzeczywistości.

Jedną z głównych zagadek w historii ludzkości jest pytanie, czy i jak możemy porozumieć się z obcymi. Czy komunikacja jest tak prosta jak aplikacja Google Translator w telefonie? Oczywiście, że nie. Język jest dużo bardziej skomplikowany. Język to nie tylko słowa. To też ich znaczenie i kontekst. Nawet, kiedy mówimy w tym samym języku, wpływ naszej kultury i kontekstu rozmowy może znacznie utrudnić komunikację.

Story of Your Life opiera się na hipotezie Sapira-Whorfa, czyli na prawie relatywizmu językowego, które zakłada, że gramatyczna struktura naszego języka ma wpływ na strukturę naszych myśli i na nasz sposób rozumowania, a co za tym idzie, na nasze zachowanie. Jednym słowem, nasz język jest odbiciem naszego środowiska, a więc ludzie mówiący w różnych językach różnie postrzegają rzeczywistość. Kultura i język są ze sobą nieodłącznie związane, a nauka nowego języka siłą rzeczy zmienia nasz sposób myślenia.

Żadne dwa języki nie są nigdy dostatecznie podobne, by można je było traktować jako reprezentujące tę samą rzeczywistość społeczną. Światy, w których żyją różne społeczeństwa, są odrębnymi światami, nie zaś tym samym światem, tylko opatrzonym odmiennymi etykietkami.

Edward Sapir

Od dawna starałam się zracjonalizować to uczucie, że moja kolorowa jak tęcza osobowość zmienia się w zależności od języka, którym w danym momencie się posługuję. W każdym języku mam socjopatię, ale po angielsku jestem na pewno dużo bardziej irytująca. Po polsku brzmię za to pretensjonalnie. Nawet mój ton i tembr głosu ulega zmianie.

Nasza rzeczywistość w znacznej mierze opiera na naszych nieświadomych zwyczajach językowych. Mówi się, że w językach Inuitów istnieje pięćdziesiąt określeń na opisanie śniegu. Czy w takim razie, kiedy patrzą na śnieg, widzą co innego niż ja? Mówi się też, że w języku japońskim nie istnieje słowo miłość. Na pewno nie w takim sensie, w jakim znamy je my. Kiedy Japończycy chcą powiedzieć kocham cię, używają zachodnich kalk językowych. Czy możesz zakochać się, jeśli twoja cywilizacja nie ma słowa na opisanie tego uczucia? Czy to oznacza, że miłość nie jest prawem natury, a jedynie konstruktem społecznym? Czy takim samym konstruktem jest nasza koncepcja czasu i przestrzeni? Jest nawet takie plemię Indian, w których języku pojęcie czasu, przeszłości i przyszłości w ogóle nie istnieje. Nie mówią ani o o tym, co było, ani o tym, co będzie. Bo może wiedzą o świecie coś więcej niż my.

Story of Your Life po raz pierwszy została opublikowana w 1998 r. w antologii Starlight 2. Teraz jest dostępna w zbiorze opowiadań Teda Chianga Stories of Your Life and Others.

Related Post